Zamiana przestrzeni rzeczywistej, w symboliczną, za sprawą doboru elementów i ujęcia w kadr.


Przedswit. Wieza.Kraków zasypia. Kraków zasypia o godzinie czwartej, w przedświcie. W przedświcie, który jest wspomnieniem nocy i zapowiedzią dnia. Wychodzę ze stylowej i obskurnej kamienicy, żegnając się z moimi towarzyszkami. Zombie-wampir podaje mi rękę. Skręcam z Dietla w Stradomską i dokładnie wtedy zauważam przedświt. Od tej chwili wszystko jest historią, którą staram się zapamiętać i stworzyć. Bo przedświt to rzeczywistość stająca się fikcją Wracam wspomnieniami do tej nocy, która zdaje sPrzedswit. Wieza.


Krakow- przedswitBudzik. Staczam się z łóżka. Próbuję wycelować nogą do odpowiedniej nogawki spodni. Ochlapuję twarz wodą.Krakow- przedswit
- Dzięki za wszystko, do zobaczenia.
Zimne powietrze uderza w twarz. Trzeba się ocknąć i w pół godziny dotrzeć spod Wawelu na dworzec. Jak zmobilizować organizm do pracy o 4 rano?
Mój wewnętrzny gps nie zawodzi. Sunę długą ulicą. Pan zamiata chodnik przed swoim sklepem. Ktoś śpi na murku. Parka penetruje swoje jamy gębowe językami na chodach monopolowego. Skrzyżowa
--
i love New York
--
i love New York
--
i love New York
--
"W jej oczach widzę, jak u moich ramion stają dwaj aniołowie: blady, złośliwy anioł Ironii i poteżny, miłujący anioł Schizofrenii" - Z. Herbert
Previous Page12345Next Page